57markus
7markus.blog.interia.pl
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Księga gości
 



To kilka moich prac,które
poraz kolejny wklejam
na prośbę "pewnych" osób.
Jestem amatorem,
maluję od roku i dalej się
uczę,choć nie które to
KICZ...to odskocznia
kiedy czuję się samotnie...
rozmiary obrazów;
morze - 80 x 60
a inne przważnie
w rozmiarach -50 x 60,
40 x 50
obraz z wiatrakiem jest mały;
25 x 18
i ta mala róża;
25 x 20 - nietypowy rozmiar.



 " Czyż znajdę TO za CZYM -
 - podążam..." ???
rozm.  30  x  40 - akryl


rozmiar; 30  x  40 akryl - płótno
W takiej chałupce chciałoby się
mieszkać,las,woda,ptaki,spokój :))
(skończony 02-10-2011)
*******************************


" Wśród brzózek nad wodą" -
 40 x 50 akryl...





OBRAZ - " taka samotnia wśród
- Łona Natury " - 30 x 40




















































Nie których prac nie ma sensu
pokazywać,bo naprawdę są -
KICZEM !!!
Ja je mam i zatrzymałem,
bo są  jako moje  I-sze prace.
Może w nie długim czasie
dojdą nowe...

Jedno jest pewne,
że aparat nie "oddaje"
rzeczywistości tych obrazów.
Ale mogę sobie uświadomić,
że nie pracując i będąc
na rencie i na wózku inwalidzkim
- można zacząć i robić to
co się lubi
  nawet,
gdyby nie wychodziło tak

jak prawdziwym malarzom...













































Taki sobie Pan -
" Dziadysław"



O mnie
57markus
Venray
Słówko o mnie
Komunikatywny,szczery,otwarty ( do bólu! ),nie lubię KŁAMSTWA i OBŁUDY !!! Wiekowy,po 50-ce.Blog to moja odskocznia od samotności.Wejdź - ZROZUMIESZ.
Zobacz mój profil
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
2791
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
563
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
37
Oddaj głos na mojego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
224
Oddaj głos na szablon!
Aktualna liczba głosów:
 
4962

AMSTERDAM



Venray centrum nocą,
podświetlana fontanna



Jednak zwierzęta mają
swój urok i potrafią
rozbawić...





Notki
" Lekcja dla Wszystkich..." niedziela, 06 maj 2012, 23:19
LEKCJA DLA NAS WSZYSTKICH

Taksówkarz z Nowego Jorku napisał:

... Przyjechałem pod adres do klienta, i zatrąbiłem. Po odczekaniu kilku minut, zatrąbiłem ponownie. To miał być to mój ostatni kurs tego wieczoru i pomyślałem że wrócę do "bazy", ale zamiast tego zaparkowałem samochód, podszedłem do drzwi i zapukałem. "Minutkę!", odpowiedział wątły, starszy głos. Usłyszałem odgłos tak jakby coś było ciągnięte po podłodze...

Po długiej przerwie, otworzyły się drzwi. Stała przede mną niska , na oko dziewięćdziesięcioletnia kobieta. Miała na sobie kolorową sukienkę i kapelusz z dopiętym welonem; wyglądała jak ktoś z filmu z lat czterdziestych.

U Jej boku była mała nylonowa walizka. Mieszkanie wyglądało tak, jakby nikt nie mieszkał w nim od lat. Wszystkie meble przykryte były płachtami materiału.

Nie było zegarów na ścianach, żadnych bibelotów ani naczyń na blacie. W rogu stało kartonowe pudło wypełnione zdjęciami i szkłem.

"Czy mógłby Pan zanieść moją torbę do samochodu?", zapytała. Zabrałem walizkę do auta, po czym wróciłem aby pomóc kobiecie.

Wzięła mnie za rękę i szliśmy powoli w stronę krawężnika.

Trzymała mnie za ramię, dziękując mi za życzliwość. "To nic", powiedziałem, "Staram się traktować moich pasażerów w sposób, w jaki chciałbym aby traktowano moją mamę."

"Och, jesteś takim dobrym chłopcem" , odrzekła. Kiedy wsiedliśmy do samochodu, dała mi adres, a potem zapytała: "Czy mógłbyś pojechać przez centrum miasta?

"To nie jest najkrótsza droga", odpowiedziałem szybko, włączając licznik opłaty.

"Och, nie mam nic przeciwko temu", powiedziała. "Nie spieszę się. Jestem w drodze do hospicjum..."

Spojrzałem w lusterko. Jej oczy lśniły. "Nie mam już nikogo z rodziny", mówiła łagodnym głosem. "Lekarz mówi, że nie zostało mi zbyt wiele..."

Wyłączyłem licznik... "Którędy chce Pani jechać?"

Przez następne dwie godziny jeździliśmy po mieście. Pokazała mi budynek, gdzie kiedyś pracowała jako operator windy.

Jechaliśmy przez okolicę, w której żyła z mężem jako nowożeńcy. Poprosiła bym zatrzymał się przed magazynem meblowym który był niegdyś salą balową, gdzie chodziła tańczyć jako młoda dziewczyna.

Czasami prosiła bym zwolnić przy danym budynku lub skrzyżowaniu, i siedziała wpatrując się w ciemność, bez słowa.

Gdy pierwsze promienie Słońca zaczęły pojawiać się nad horyzontem, powiedziała nagle "Jestem zmęczona. Jedźmy już proszę". Jechaliśmy w milczeniu pod wskazany adres. Był to był niski budynek z podjazdem, tak typowy dla domów opieki.

Dwaj sanitariusze wyszli na zewnątrz gdy tylko zatrzymałem się na podjeździe. Musieli się jej spodziewać. Byli uprzejmi i troskliwi..

Otworzyłem bagażnik i zaniosłem małą walizeczkę kobiety do drzwi. Ona sama została już usadzona na wózku inwalidzkim.

"Ile jestem panu winna?" Spytała, sięgając do torebki.

"Nic", powiedziałem.

"Trzeba zarabiać na życie", zaoponowała.

"Są inni pasażerowie," odpowiedziałem.

I nie zastanawiając się kompletnie nad tym co robię, pochyliłem się i przytuliłem Ją. Objęła mnie mocno.

"Dałeś staruszce małą chwilę radości", powiedziała. "Dziękuję".

Uścisnąłem jej dłoń, a następnie wyszedłem w półmrok poranka .. Za mną zamknęły się drzwi - był to dźwięk zamykanego Życia ..

Tego ranka nie zabierałem już żadnych pasażerów.Jeździłem bez celu, zagubiony w myślach. Co jeśli do kobiety wysłany zostałby nieuprzejmy kierowca, lub niecierpliwy aby zakończyć jego zmianę? Co gdybym nie podszedł do drzwi, lub zatrąbił tylko raz, a następnie odjechał?

Myśląc o tym teraz, nie sądzę, abym zrobił coś ważniejszego w całym swoim życiu.

Jesteśmy uzależnieni od poszukiwania emocjonujących zdarzeń i pięknych chwil, którymi staramy się wypełnić nasze życia.

Tymczasem Piękne Chwile mogą przydarzyć się nam zupełnie nieoczekiwanie, opakowane w to, co inni mogą nazwać rutyną. Nie przegapmy ich..



czwartek, 05 kwiecień 2012, 12:40

piątek, 02 marzec 2012, 23:42

piątek, 02 marzec 2012, 22:08

piątek, 02 marzec 2012, 21:28
Życie  jest = WIECZNOŚCIĄ...



piątek, 02 marzec 2012, 20:35
" ...i w człowieku - ludzkim ciele -
= " Przejawia się  BÓG "....
Więc -  CZŁOWIEK jest  BOGIEM....

( NIE DLA WRAŻLIWYCH !!!...a dla TYCH...
...o mocnych nerwach !!!! )




piątek, 24 luty 2012, 14:05

piątek, 24 luty 2012, 13:58

piątek, 24 luty 2012, 13:51

piątek, 03 luty 2012, 23:46

poniedziałek, 30 styczeń 2012, 02:06

poniedziałek, 30 styczeń 2012, 02:03

poniedziałek, 30 styczeń 2012, 01:59

poniedziałek, 30 styczeń 2012, 01:53
Często na spacerach slucham tych utworów,
mam na MP 3 nagrane i bez tego własciwie nie wyjeżdżam
na skuterku elektrycznym do parku w szum drzew
i śpiewu ptaków.... nie tylko " ENIGMA " ale też własnie
- Vangelis czy utwory " GREGORIAN"...wproadzają
w cudowny , spokojny nastrój...gdy nerwy poniosą
lub jest okropna melancholja................................



poniedziałek, 30 styczeń 2012, 01:17


Zobacz serwisy INTERIA.PL